Tak z okazji nadchodzącej, a właściwie już trwającej wiosny postanowiłam, że moje dzieciaczki powinny zacząć jeść warzywa. Jest moją winą, że nie uczyłam ich tego od początku (tzn. od kiedy?), ale tak jakoś wyszło. Hmmm. Idzie ciężko. Do każdego posiłku podaję świeże warzywa: rzodkiewkę, szczypiorek, ogórka, paprykę, marchewkę. Zdaję sobie sprawę, że są to tzw. “nowalijki”, ale pocieszam się tym, że Misiaki nie zjadają tego zbyt wiele. Tak na prawdę chodzi mi o nauczenie ich smaków świeżych warzyw. Za chwilę będą świeże warzywka z babcinych ogródków i mam nadzieję, że wówczas będą sami wołali o świeżą marchewkę, kalarepkę czy groszek… Póki co jutro robimy nasz domowy ogródek, czyli szczypiorek, zielona pietruszka i rzeżucha. A tak w ogóle, to od dosyć dawna nie opisywałam naszych kuchennych wyczynów. Było tego sporo. Muszę się poprawić
. Dziaisaj podam przepis na super prosty i uwielbiany przez dzieci omlet.
Omlet biszkoptowy
Składniki:
- 1 jajko,
- 1 łyżka mąki,
- szczypta soli,
- masło,
- cukier puder.
Jest to ulubiona potrawa Mai i Oskara. Uwielbiają omlet zjeść na kolację, a ja jestem pewna, że są najedzeni
)).
Do miski miksera wbijam białko i mikser (nie pamiętam czy wspominałam już, że używamy czerwony Kitchen Aid) ubija je na sztywną pianę. Jak piana jest sztywna Maja lub Oskar (w zależności od tego czyj jest omlet) dodają żółtko, szczyptę soli i łyżkę mąki. Po wymieszaniu przelewam ciasto na patelnię z rozgrzanym masłem i obsmażam z każdej strony. Po usmażeniu – na talerz, dzieciaki posypują cukrem pudrem i zajadają. Pycha! Pamiętam, że moja mama często robiła mi taki omlet i zawsze smakował cudownie
.
Smacznego!