Dzieci uwielbiają spaghetti. Wszystkie, bez wyjątku.
Jest to jedna z potraw, które można robić codziennie i będzie zjedzona wręcz z wylizaniem talerza
.
Postanowiłam poeksperymentować ze smakiem moich Misiaków i “zmodyfikować” tradycyjne Spaghetti Carbonara.
Udało się znakomicie, dzieci były zachwycone! Zajadały, aż im się uszy trzęsły!
Składniki:
- opakowanie makaronu typu spaghetti,
- 20 dkg gorgonzoli,
- 250 ml śmietany 18%,
- 250 ml mleka,
- 1 duża cebula,
- 4 ząbki czosnku,
- 40 dkg boczku wędzonego,
- 30 dkg szynki wiejskiej,
- pieprz zielony,
- oliwa,
- starty parmigiano reggiano,
- świeża bazylia do przystrojenia.
Maja z Oskarkiem uwijali się z gotowaniem gdyż byli bardzo głodni. Oskar wstawił wodę na ugotowanie makaronu (8 min. – al dente). Mama, czyli ja
pokroiłam boczek w drobną kostkę i Maja smażyła go na patelni z odrobiną oliwy. Oskarek obrał cebulę i czosnek, czosnek przecisnął przez wyciskacz, a cebulkę pokroił “w piórka”. Dodał do usmażonego boczku i chwilkę jeszcze smażył wszystko razem. Następnie Maja zalała wszystko mlekiem, a Oskar dodał gorgonzolę. I tak na zmianę mieszali (wszystko musi być sprawiedliwie jeśli chodzi o podział dodawania kolejnych składników:)). W międzyczasie odcedziłam makaron, który czekał na swoją kolej dodania do wszystkiego. Maja pokroiła szynkę i dodała do sosu, a Oskar wlał śmietanę. Następnie każde z nich kręciło młynkiem pieprz (w związku z czym wyszło pikantne, ale lubimy takie). Jak wszystko się zagotowało, a gorgonzola rozpuściła Misiaki dodały makaron i porządnie wymieszały. Dalej już tylko na talerze, przystrolili świeżą bazylią, posypali startym serem i zajadali
.
Smacznego!
