Wczoraj byliśmy na grzybach. Dopiero się zaczynają, ale trochę nazbieraliśmy. Najlepiej szło Majeczce:). Wypatrywała nawet te najmniejsze, twierdząc, Ze ma młode oczka i dobrze widzi:))))). Zebraliśmy kilkanaście prawdziwków, jednego kozaka, kilka podgrzybków i szaraczków.
Usmażyliśmy je na maśle z cebulą (którą obierał i dzielnie kroił Oski), a następnie dodaliśmy kwaśną śmietanę 18%. Do tego były talarki z ziemniaków. Na wszystko Maja posypała zieloną pietruszkę. Było rewelacyjne!



